Jestem bardzo dumna z tego, że jestem piłkarką!

Ewelina Kamczyk: Jestem bardzo dumna, że jestem piłkarką

Górnik Łęczna to nie tylko ekstraklasowa drużyna piłkarzy, to także jedna z najlepszych ekip w piłce kobiecej w Polsce. Czołową zawodniczką tego klubu jest Ewelina Kamczyk, wielokrotna reprezentantka Polski, jedna z najlepszych skrzydłowych nad Wisłą, tegoroczna laureatka plebiscytu "Piłkarki Wybierają". W rozmowie z nami opowiada o pasji, jaką dla niej jest piłka nożna.

Daniel Archetka: To był długi rok... Co z niego zapamiętasz najlepiej?

Ewelina Kamczyk: Każdy jeden mecz jest dla mnie bardzo ważny i chcę o nim pamiętać, ale myślę, że najważniejsze jest to, co dopiero przed nami. Na pewno będę wspominać dobrą rundę w naszym wykonaniu w Górniku Łęczna, ale też zgrupowania reprezentacji Polski, a zwłaszcza mecz w Łęcznej z Białorusią, gdzie naprawdę świetnie mi się grało. Jestem zadowolona również z uzyskanych bramek i asyst.

A co wolałabyś wymazać z pamięci?

Na pewno porażkę z Medykiem Konin, chociaż przegrana uczy wielu rzeczy.

W jedenastce roku plebiscytu "Piłkarki Wybierają" znalazły się łącznie cztery łęcznianki. Widać, że rywalki doceniają waszą klasę.

Jest mi bardzo miło z tego powodu, że piłkarki, z którymi rywalizuję doceniają moją grę, jak i również grę moich koleżanek z drużyny. To cieszy i napędza do większej pracy.

W lidze jesteście w ścisłej czołówce, wciąż jednak ustępujecie w bezpośrednich starciach z Medykiem. Czego, Twoim zdaniem Wam brakuje?

Rundę zaczęłyśmy bardzo dobrze, wygrałyśmy wszystkie mecze. Niestety, wspominany przez ciebie mecz z Medykiem trochę smuci, bo kolejny raz musiałyśmy uznać wyższość dziewczyn z Konina. Nie poddajemy się jednak i walczymy o upragnione mistrzostwo Polski. Może trochę zabrakło nam koncentracji i wiary w zwycięstwo po straconej bramce do szatni? Teraz już o tym zapomniałyśmy i zrobimy wszystko na co nas stać, aby w końcu wygrać bezpośredni pojedynek. Wiem, że stać nas na dużo.

Z kolei patrząc na Medyk w pucharach, widać, że strata mistrza kraju do europejskiej czołówki jest jeszcze większa.

Dotychczas żadna z drużyn nie przeszła 1/16 Ligi Mistrzyń, aczkolwiek uważam, że Polska w końcu będzie w stanie zajść nieco dalej. Do tej pory ciągle czegoś brakowało. Wierzę w to, że niebawem się uda!

Niedawno do Łęcznej znów zawitała reprezentacja, wspominałaś o udanym meczu z Białorusią... Czuć tam klimat dla kobiecej piłki?

Dla mnie było to fajne uczucie - móc wystąpić z orzełkiem na piersi na swoim boisku, przy publiczności większej niż dopisuje nam w meczach ligowych. Atmosfera była pozytywna, zachęcająca do walki i dobrej gry, było czuć ten klimat. Zdradzę tylko, że do tej pory najlepsza atmosfera, która towarzyszyła mi w meczu reprezentacji Polski była w Tychach: mnóstwo ludzi, którzy ciągle śpiewali i dopingowali - coś niesamowitego! Tym bardziej, że grałyśmy na Śląsku, skąd pochodzę. Dodam tylko, że uwielbiam grać wszędzie, gdzie tylko to możliwe.

Jak się czujecie na tle męskiej drużyny Górnika? I tu i tu najwyższa klasa rozgrywkowa, ale jednak jakby inaczej...

Na dzień dzisiejszy nie ma co porównywać piłki nożnej kobiet do piłki nożnej facetów. Piłkarze Górnika są naprawdę w porządku, to bardzo sympatyczni faceci.

Do piłki garnie się jednak coraz więcej dziewcząt, powstają nowe sekcje w klubach... Na jakie warunki natrafiłaś gdy sama zaczynałaś treningi?

Teraz już jest w Polsce lepiej i z roku na rok rośnie liczba grających dziewczyn, Kiedy ja zaczynałam, nie było tak jak dziś. Dziewczyna ganiała za piłką z chłopakami, wszyscy się dziwili, lecz robiła to z pasją i ogromną miłością do tej dyscypliny. Grało się na różnych boiskach, treningi nie były tak urozmaicone. Nie było też tyle sprzętu, co jest do użytku obecnie. Gdy zaczynałam grać z dziewczynami w 2. lidze, dojeżdżałam na treningi skuterkiem. Zima czy nie zima, wsiadałam i jechałam, a teraz mamy bursy szkolne, internaty - zupełnie co innego. Na pewno teraz jest większy profesjonalizm i ludzie już wiedzą, że dziewczyny też potrafią grać. Jestem zadowolona z tego jak piłka się rozwinęła, ale i cieszę się z tego, że moja kariera właśnie tak się zaczynała. Fajnie wrócić myślami do dawnych czasów...

Niedawno zasmuciła nas decyzja Nikol Kaletki o zrobieniu sobie przerwy od piłki. Ty kiedyś miałaś podobne myśli?

Niestety, zasmuciła, ale to decyzja Niki. Mam nadzieję, że niebawem wróci do nas i zachwyci wszystkich swoją dobrą grą. Jeśli chodzi o mnie, to nie wyobrażam sobie życia bez piłki!

Co to znaczy "być piłkarką w Polsce"?

Powiem krótko: jestem z tego bardzo dumna, ze właśnie ja jestem piłkarką!

A co, według ciebie, wymaga najpilniejszej zmiany/poprawy w kobiece piłce?

Na pewno było by o wiele lepiej, jeśli piłka nożna kobiet w Polsce była by bardziej promowana... Uważam, że to polepszyło by tylko poziom i zainteresowanie. Bo grać dla dużej publiczności, to czysta przyjemność!

rozmawiał: Daniel Archetka

dodano: 31-01-2017

Komentarze

Brak komentarzy

 

Wspierają nas fani piłki nożnej i liczne firmy.

Z miłości do piłki i zasad fair play.

Tweetujemy z fanami piłki nożnej. Dołącz do nas!!!

Z miłości do piłki i zasad fair play.