Jak wygląda sytuacja zatrudnienia piłkarzy w Polsce?

Globalny raport FIFPro - warunki zatrudnienia profesjonalnych piłkarzy

FIFPro opublikowało wyniki największej w historii ankiety przeprowadzonej wśród piłkarzy z całego świata. Raport skupia się na aspektach zawodowego życia piłkarzy. Jak ich sytuacja wygląda w Polsce?

Celem ankiety było poznanie realiów, z jakimi zmagają się profesjonalni piłkarze, zwłaszcza ci spoza światowego topu oraz zwrócenie publicznej uwagi na ich problemy. Dzięki tym statystykom będzie można lepiej zrozumieć sytuację zawodową zawodników i podjąć odpowiednie kroki ku jej polepszeniu.

Raport opiera się na odpowiedziach na 23 pytania, dotyczących wypłat, kontraktów, transferów, warunków treningowych, pewności zatrudnienia, zdrowia, edukacji oraz problemów związanymi z ustawianiem meczów, czy przemocą, z jaką spotykają się piłkarze. Ankieta objęła blisko 14 tysięcy piłkarzy z 54 państw i 87 lig piłkarskich, w tym z Polski. Statystyka nie dotyczy jednak Niemiec, Hiszpanii i Anglii, aby dane pochodzące z trzech najsilniejszych lig świata nie zniekształciły obrazu badania. W minionym 2016 roku odwiedziliśmy piłkarzy z Ekstraklasy i I ligi, od których zebraliśmy łącznie 322 wypełnione anonimowe kwestionariusze, z czego 9,1% ankietowanych stanowili piłkarze-obcokrajowcy.
Dzięki ich odpowiedziom widać jakie są największe bolączki profesjonalnych piłkarzy w Polsce i jak wypadają one na tle innych państw.

Z raportu wynika, że aż 34% ankietowanych piłkarzy w Polsce otrzymuje część wynagrodzenia na podstawie innej umowy niż ich kontrakt o profesjonalne uprawianie piłki nożnej. Jest to drugi najgorszy wynik na świecie, zaraz po Cyprze. Są to bardzo niepokojące dane. W przypadku zawarcia umowy wizerunkowej obok kontraktu, piłkarzowi trudniej jest wyegzekwować zaległe wynagrodzenie jakie ma zagwarantowane w przypadku wynagrodzenia ujętego w kontrakcie. Dodatkowe umowy nie są też objęte ochroną związkową, a wynikające z nich roszczenia nie mogą być dochodzone przed piłkarskimi organami jurysdykcyjnymi. Brak zapłaty świadczeń należnych zawodnikom z takich umów nie może także stanowić podstawy do rozwiązania kontraktu z winy klubu. Dla klubów podpisywanie kilku umów jest o tyle wygodne, iż w ten obniżają koszty zatrudnienia. Większość respondentów nie jest świadoma tyh motywacji. W wielu przypadkach piłkarz podpisuje dwie umowy. Jedną z klubem, a drugą niejednokrotnie nawet z inną firmą, która ma pokrywać część obiecanego wynagrodzenia, zazwyczaj posiadając również prawo do wizerunku piłkarza. Wynagrodzenie w ramach wizerunku nie jest doliczane do składek ubezpieczenia społecznego oraz jest znacznie trudniejsze do wyegzekwowania od dłużników. O ile kluby, decydując się na zaoferowanie piłkarzowi dodatkowej umowy poza kontaktem, naruszają postanowienie Uchwały Zarządu PZPN III/54, o tyle niestety to naruszenie nie wiąże się z żadnymi sankcjami wobec klubu, przez co czują się one bezkarne. Małym pocieszeniem w tej smutnej statystyce jest fakt, że 97,7% ankietowanych w ogóle ma podpisany kontrakt (z czego 99,2% ma własną kopię umowy). Dla porównania, w Kongo zaledwie 10,9% piłkarzy dysponuje kontraktem.

Problemem z jakim walczymy od lat jest brat obligatoryjnych umów o pracę dla piłkarzy. Blisko 38% respondentów ma podpisane rozmaite umowy cywilno-prawne lub pracuje w ramach samozatrudnienia. Takie formy zatrudnienia są dla nich o wiele mniej korzystne niż powszechne w większości państw umowy o pracę. Pozbawieni są oni podstawowych praw przysługujących pracownikom, nie są chronieni w przypadku utraty pracy, nie obejmuje ich układ zbiorowy pracy, ani nie mają dostępu do pakietów socjalnych, jakimi dysponują piłkarze zatrudnieni na umowie o pracę.

Finansowe warunki kontraktów także są sporo niższe niż w wielu zagranicznych ligach. 24,2% badanych ekstraklasowych oraz pierwszoligowych piłkarzy otrzymuje wynagrodzenie nieprzekraczające 1000 USD miesięcznie. Pod tym względem wyprzedzają nas chociażby Rumunia, Szkocja, Maroko, Izrael, Chorwacja, czy Paragwaj. Nieznacznie gorzej niż w Polsce jest natomiast w Namibii, Finlandii, Norwegii, Grecji oraz Czechach.

Około 45% zapytanych piłkarzy w Polsce przyznało, że w ciągu ostatnich dwóch lat zdarzyło im się nie otrzymywać wynagrodzenia przez okres co najmniej dwóch miesięcy, czyli tyle ile potrzeba do złożenia oficjalnego wezwania klubu do zapłaty, pozwalającego w konsekwencji rozwiązać jednostronnie kontrakt z winy klubu.

Według odpowiedzi ankietowanych średnia długość realnego zatrudnienia piłkarza w jednym klubie to niespełna 2 lata. Pokazuje to jak często piłkarze zmieniają miejsce zatrudnienia, a co za tym idzie, zamieszkania. W wielu przypadkach muszą szukać nowego pracodawcy przed końcem umowy, w dodatku nie z własnej woli. 28% zawodników przyznało, że było zmuszanych do zmiany otoczenia lub było pod presją natychmiastowego odejścia. Poprosiliśmy piłkarzy by ocenili w pięciopunktowej skali poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia w obecnym klubie. Średnia 3,92 jest relatywnie optymistycznym wynikiem. Martwi natomiast, że 8,2% piłkarzy przyznało, że doświadczyło w swoim klubie lub było osobistym świadkiem zmuszania do treningów w odosobnieniu, które są elementem znanego w Polsce "Klub Kokosa". Jest to wynik niższy o 7,4% procent w porównaniu do danych z 2013 roku, jednak dowodzi, że problem jest wciąż żywy. Dodatkowo, 5,9% przyznało, że grożono im przemocą poza dniem meczowym, a 8% zostało napadniętych przez kibiców.

Piłkarze wyrazili też mniejszy stopień zadowolenia z opieki medycznej dostępnej w klubach. Średnia 3,24 (w skali punktowej 1-5) plasuje Polskę w drugiej połowie ankietowanych i pokazuje, że zdaniem piłkarzy sporo mogłoby się w tej kwestii zmienić.

W raporcie znalazło się również miejsce dla zjawiska match-fixingu, czyli ustawiania meczów. 2,3% polskich respondentów przyznało, że przynajmniej raz proponowano im wzięcie udziału w takim procederze. To mniejszy odsetek niż w 2013 roku, kiedy to raport Czarnej Księgi FIFPro odnotował 6,2% takich odpowiedzi w Polsce.

- Dzięki temu raportowi mamy po raz pierwszy szczegółowo i dokładnie zobrazowane doświadczenia profesjonalnych piłkarzy - powiedział Theo Van Seggelen, Sekretarz Generalny FIFPro. - Mamy dzięki temu bazę, z której będziemy mogli wyjść tworząc niezbędne reformy w piłce nożnej. Zaległe wynagrodzenia, transfery pod przymusem, treningi w odosobnieniu... To wszystko musi w końcu się skończyć. Musimy wypracować pakiet środków z naszymi wszystkimi interesariuszami. Zarówno kluby, ligi, związki piłkarskie, jak i FIFA, muszą zdać sobie sprawę z porażki obecnego systemu. Trzeba wreszcie zagwarantować piłkarzom minimalne standardy zatrudnienia, wprowadzić międzynarodowe regulacje i pomyśleć o ekonomicznej przyszłości piłki. Nowy Prezydent FIFA zapowiedział, że chce wprowadzić konieczne zmian. Ten raport może być ich kamieniem milowym.

Poniżej możecie pobrać oryginalny, globalny raport FIFPro w wersji angielskiej. Zachęcamy do lektury.

dodano: 30-11-2016

Komentarze

Brak komentarzy

 

Wspierają nas przyjaciele piłki nożnej i liczne firmy.

Wspólny Cel, Jedna Drużyna

Tweetujemy z przyjaciółmi piłki nożnej. Dołącz do nas!!!

Wspólny Cel, Jedna Drużyna