Podziel się

Konrad Wrzesiński reprezentuje siedlecką Pogoń od lipca 2015 roku. Dla klubu zdążył już rozegrać 50 meczów, niemal w każdym występując pełną liczbę minut i wkładając w mecze całe serce. Końcówkę rundy jesiennej przypłacił urazem, ale już jest gotów by podjąć walkę o awans. Zawodnik Pogoni jest laureatem X Plebiscytu PZP „Piłkarze Wybierają” w kategorii Najlepsza Jedenastka I Ligi 2016 Roku.

Daniel Archetka: „11 roku” w I lidze – radość, zaskoczenie, czy może pewność?

Konrad Wrzesiński: Na pewno radość z tego, że koledzy i rywale z boiska doceniają mnie na tyle mocno żebym znalazł się w tym gronie. Kilka razy byłem nominowany, ale nigdy nie byłem chyba na tyle dobry żeby mnie wybrali (śmiech).

Połowę występów w obecnym sezonie zaliczyłeś na skrzydle, a połowę na boku obrony. Głosy oddane na ciebie umiejscowiły cię ostatecznie w obronie. Ma to jakieś większe znaczenie?

Nie ma to za dużego znaczenia. Zarówno bok obrony, jak i pomocy, są dla mnie optymalnymi pozycjami, więc ustawianie mnie na którejś z tych pozycji jest dla mnie normalne.

Indywidualną nagrodę otrzymał za to Grzegorz Tomasiewicz. Jak myślisz, czym zaskarbił sobie głosy?

Myślę, że przede wszystkim walecznością i techniką użytkową. Grzesiu ma serducho do walki na boisku, co u młodych zawodników zdarza się bardzo rzadko. Jeżeli jakiś trener z Ekstraklasy zaufa mu, to na pewno będzie miał z niego duży pożytek…

Po 19. kolejkach macie naprawdę dobrą pozycję w tabeli. Patrzycie już niecierpliwie pierwszej wiosennej kolejki?

Tak, w tym okresie każdy zawodnik wyczekuje już pierwszej kolejki z niecierpliwością… W końcu mecze sparingowe to nie to samo co emocje o punkty.

Są plany na awans czy raczej spokojna praca, bez ciśnień?

Raczej spokojna praca bez ciśnienia, ale jeżeli będzie szansa na awans, to chętnie z niej skorzystamy (śmiech).

Który z meczów całego 2016 roku zapamiętałeś najbardziej?

Najbardziej to chyba z Wigrami w Suwałkach, gdzie zagraliśmy najlepszy mecz w 2016. Również dla mnie był on bardzo udany. Dzień wcześniej miałem swoje 23 urodziny, więc dwie zdobyte bramki były bardzo dobrym prezentem z tej okazji.

A jak wspominasz Ekstraklasę? Na razie na twoim koncie są trzy mecze…

W Ekstraklasie miałem niestety bardzo krótki epizod. Trwał tylko pół roku, ale za to bardzo dobrze go wspominam. W tym czasie spełniło się kilka moich marzeń. Zagrałem tylko w trzech spotkaniach, ale na pewno dały mi dużo doświadczenia i radości. Każde dziecko trenujące piłkę nożną w Polsce marzy żeby zagrać na najwyższym poziomie…

Czujesz się już gotowy by wrócić tam na dobre?

Jestem przekonany, że poradziłbym sobie w tym momencie w Ekstraklasie i liczę, że znajdę się w niej już w następnym sezonie… Wyznaczyłem sobie cel żeby w 2017 rok grać na boiskach Ekstraklasy i myślę, że jestem na dobrej drodze ku temu.

rozmawiał: Daniel Archetka

Podziel się

Komentarze