Podziel się

Pracują w PZP od ponad 10 lat. Jak mało kto rozumieją problemy piłkarzy i znają mechanizmy prawne, pomagające im odnaleźć się w trudnej sytuacji. Na posiedzeniach organów jurysdykcyjnych zjedli zęby, a ilość przygotowanych przez nich dokumentów urosła do liczby niepoliczalnej!

Jak wyglądały początki ich pracy? Co zmieniło się w przepisach przez te lata? Jak widzą przyszłość i rolę związku w niej? Zapraszamy do rozmowy z Pawłem Ciećwierzem i Maciejem Krzemińskim, mecenasami pracującymi w Polskim Związku Piłkarzy.

Maciej Krzemiński przemawiający do delegatów w trakcie Walnego Zebrania Członków PZP

Od kiedy współpracują panowie z PZP? Na jaką obsługę prawną mógł wtedy liczyć piłkarz, jak bronić swoich praw?

Maciej Krzemiński (MK): Zacząłem współpracować z PZP w 2008 roku. Pomoc prawna dla zawodników w tamtym czasie ograniczała się w zasadzie do indywidualnych porad i przygotowywania pism procesowych w sprawach przed organami jurysdykcyjnymi PZPN (Wydziałem Gier, później zastąpionym przez Izbę ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych, Piłkarskim Sądem Polubownych i organami dyscyplinarnymi). Nie mieliśmy instrumentów do tego, żeby wpływać zbiorowo na prawa i obowiązki zawodników.

Paweł Ciećwierz (PC): Moja współpraca rozpoczęła się w roku 2007. Były to początki szerszej działalności PZP. Jak wspomniał Maciej, wówczas nie mieliśmy jeszcze możliwości reprezentowania interesów zawodników na forum organów jurysdykcyjnych PZPN. Udzielaliśmy porad i opinii głównie w indywidualnych sprawach oraz skupialiśmy się nad przekonaniem władz PZPN, że dla dobra wszystkich interesariuszy, należy pracować w duchu dialogu społecznego i implementować do przepisów krajowych okólniki FIFA wymagające ukształtowania organów jurysdykcyjnych rozstrzygających spory między klubami i zawodnikami na zasadzie parytetu (równej reprezentacji przedstawicieli środowiska klubów i piłkarzy).
Z uwagi na treść ówczesnych przepisów, szczególnie uchwały Zarządu PZPN nr II/12 – Zasady regulujące stosunki pomiędzy klubem piłkarskim i zawodnikiem profesjonalnym, ochrona praw zawodników była wówczas ograniczona. Zawodnik, któremu klub nieregularnie wypłacał wynagrodzenie, znajdował się w znacznie trudniejszej sytuacji niż obecnie. Aby rozwiązać na tej podstawie kontrakt zaległość finansowa klubu musiała obejmować co najmniej świadczenia za okres trzech miesięcy, do tego zawodnik musiał pisemnie wezwać klub do zapłaty i wyznaczyć mu dodatkowy miesiąc na uregulowanie zobowiązań. Dopiero wtedy, jeśli takie działanie nie przyniosło rezultatu, mógł złożyć wniosek do Wydziału Gier PZPN, aby ten rozwiązał kontrakt z winy klubu. Był to niezwykle długotrwały proces, co zmuszało zawodników jednokrotnie do grania w klubach, które zalegały z zapłatą przez wiele miesięcy.

W jakich obszarach widać dzisiaj największy postęp od tamtego czasu?

PC: Największe osiągnięcie to, według mnie, możliwość jednostronnego rozwiązywania kontraktów. Obecne przepisy uchwały III/54 Zarządu PZPN Minimalne wymagania dla standardowych kontraktów zawodników w sektorze zawodowym piłki nożnej, które w 2015 r. zastąpiły uchwałę II/12 umożliwiły zarówno piłkarzom, jak i klubom, w stypizowanych najbardziej jaskrawych przypadkach naruszeń kontraktów przez drugą stronę, złożenie jednostronnych oświadczeń o rozwiązaniu kontraktu. Rozwiązanie takie istotnie poprawiło położenie zawodników, którzy mogą obecnie skorzystać ze stosunkowo szybkiej ścieżki rozwiązania kontraktu w tych wypadkach, gdy kluby nie płacą im w terminie wynagrodzeń, czy też w inny rażący sposób nie wywiązują się ze zobowiązań kontraktowych. System jednostronnego rozwiązywania kontraktów poddany został przy tym procedurze weryfikacyjnej sprawowanej przez Izbę do Spraw Rozwiązywania Sporów Sportowych, w ramach której zespoły orzekające składające się z równej reprezentacji przedstawicieli klubów i zawodników badają skuteczność tak złożonych w ten sposób oświadczeń, posiadając uprawnienie do nakładania sankcji o charakterze odszkodowawczym i dyscyplinarnym wobec podmiotów, które naruszają przepisy federacyjne.

MK: Zgadzam się z tym, że uznanie uprawnienia zawodnika do jednostronnego rozwiązania kontraktu jest największym postępem w prawach zawodników. Szczególnie dotyczy to powodu zaległości w wypłacie wynagrodzenia, co widać na przykładzie wpływu spraw do Izby. Ale też jakość kontraktów i stopień ich przestrzegania przez kluby poprawiły się. Coraz rzadziej spotykamy się z sytuacjami, kiedy zawodnik otrzymuje karę dyscyplinarną równą zaległemu wynagrodzeniu, co kiedyś zdarzało się dość często. Pewien postęp widać też w świadomości zawodników. Zaczynają oni zgłaszać się do nas z prośbą o interpretację kontraktów przed ich zawarciem, a nie kiedy powstanie problem.

Dzisiaj piłkarze mogą składać wnioski w sprawach właściwości kontraktowej do Izby, kiedyś był to Wydział Gier PZPN. Jak w tym porównaniu wygląda sytuacja dzisiejszego piłkarza?

PC: Poza stypizowanymi przypadkami uprawniającymi strony kontraktu do jego jednostronnego rozwiązania, w pozostałych przypadkach naruszeń warunków umowy lub przepisów federacyjnych zachowano formułę rozstrzygania sporów dotyczących stabilności kontraktowej przez Izbę ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych. Organ ten zastąpił dotychczasowy Wydział Gier PZPN, w którym PZP posiadał zaledwie jednego przedstawiciela na kilkunastu członków. Była to sytuacja wysoce niekomfortowa dla zawodników, szczególnie, iż Wydział Gier PZPN rozpoznawał sprawy i wydawał orzeczenia kolegialnie. Głos przedstawiciela zawodników w naturalny sposób pozostawał wówczas w mniejszości. Obecnie PZP posiada w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych 6 przedstawicieli, dysponujących wyższym wykształceniem prawniczym. Orzekają oni w zespołach orzekających Izby składających się z równej reprezentacji przedstawicieli klubów i zawodników pod przewodnictwem reprezentanta federacji. Izba orzeka w dwóch instancjach, odpowiednio w składach trzy i pięcioosobowych, dzieli czemu zawodnicy posiadają odpowiednią reprezentację swoich interesów na każdym etapie postępowania dotyczącego spraw dla nich najistotniejszych, a dotyczących kwestii stabilności kontraktowej, zapewniających sprawiedliwe rozpoznanie i rozstrzygnięcie sporów pomiędzy klubami i zawodnikami.

MK: Wydział Gier był organem, któremu powierzono różne kompetencje nie tylko dotyczące jurysdykcji w sprawach zawodników, zatem nie skupiał się on tylko na relacjach zawodnik – klub. Parytet arbitrów w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych daje gwarancję temu, że spór zostanie oceniony nie tylko przez pryzmat klubu, ale głos zawodnika zostanie wzięty pod uwagę.

Kilka lata temu wprowadzono w Izbie parytet reprezentacji. Co to oznacza dla piłkarzy i czy jest to jedyny taki organ jurysdykcyjny, działający na podobnych zasadach?

PC: O ile zasada parytetu w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych funkcjonuje od początku jej działania, o tyle w Piłkarskim Sądzie Polubownym (PSP) PZPN nie została jeszcze ona formalnie wdrożona. Niemniej jednak zawodnik, który dochodzi swoich roszczeń finansowych wobec klubu na drodze sądowej przed PSP PZPN może skorzystać z możliwości wyboru arbitrów spośród osób powołanych do składu sądu z rekomendacji PZP. Obecnie w składzie arbitrów PSP zasiada pięciu profesjonalnych prawników, których kandydatury zostały zgłoszone przez PZP. W ten sposób, mimo że nie zostało to wprowadzone w formalny sposób wymagany okólnikami FIFA, zapewniono ochronę interesów zawodników w rozpoznaniu spraw o charakterze finansowym, poprzez możliwość ich rozstrzygnięcia przez skład orzekający, w którym zapewniona jest reprezentacja środowiska piłkarzy.

MK: Jak wcześniej wspominałem, parytet daje pewną gwarancję temu, że każdy spór na linii zawodnik klubu, oprócz tego, że musi oczywiście zostać oceniony pod kątem zgodności z przepisami prawa powszechnego, zostanie przeanalizowany z punktu widzenia sytuacji zawodnika. Arbitrzy w Izbie ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych zarówno ze strony zawodników jak i klubów (pod nadzorem przewodniczącego, który jest desygnowany przez PZPN) dbają o to, aby w postępowaniach dopuszczane były zgłaszane przez strony dowody czy, też aby stan faktyczny został dokładnie wyjaśniony.

Przedstawiciele PZP obradują wspólnie z PZPN, klubami i Ekstraklasą w Komisji Dialogu Społecznego (KDS). Jaka jest panów rola w tych negocjacjach?

PC: Jako przedstawiciele PZP czynnie uczestniczymy w pracach KDS-u. Na posiedzeniach spotykamy się z przedstawicielami federacji, klubów i Ekstraklasy, omawiając bezpośrednio sprawy, które bezpośrednio dotyczą żywotnych interesów zawodników. Dyskutujemy nad rozwiązaniami formalnymi, kształtujemy treść przepisów, które są następnie przyjmowane przez Zarząd PZPN stając się obowiązującym prawem. Można powiedzieć, że uczestniczymy w ten sposób w swoistej platformie wymiany myśli, koncepcji i rozwiązań, które docelowo przybierają kształt określonych uregulowań prawnych.

MK: W ramach Komisji Dialogu Społecznego mamy możliwość zaprezentowania postulatów zawodników i bronimy ich racji w konfrontacji z propozycjami klubu, lub też staramy się, aby propozycje klubów czy federacji zostały wprowadzone do regulacji w taki sposób, aby najlepiej zabezpieczały interes zawodników.
Nie mamy oczywiście głosu decydującego, jedynie głos doradczy, chociaż z satysfakcją możemy stwierdzić, że z biegiem czasu nasze argumenty coraz lepiej docierają do świadomości klubów.

Nad czym obecnie pracuje KDS?

PC: Już od dłuższego czasu pracujemy nad zmianą przepisów uchwały III/54 Zarządu PZPN. Można powiedzieć, że od chwili, gdy uchwałę tę przyjęto i wdrożono do stosowania z uwagi na jej nowatorskie rozwiązania, rozpoczęliśmy pracę nad jej zmianami. Wynika to z kilku kwestii. Po pierwsze nie odzwierciedla ona całości naszych postulatów zgłoszonych podczas jej tworzenia, stąd potrzeba jej zmian i uzupełnień. Po drugie konieczność nowelizacji wynika z potrzeb praktyki. Tworząc nowe regulacje, nie byliśmy w stanie w pełni przewidzieć w jaki sposób sprawdzą się one w praktyce. Teraz widzimy, iż pewne rozwiązania powinniśmy uszczelnić, aby nie dopuścić do nadużyć, inne zaś rozbudować. Generalnie nasze prace w KDS prowadzone są wokół przepisów dotyczących statusu piłkarzy. Rozmawiamy też o kwestiach dotyczących relacji zawodników i klubów z pośrednikami transakcyjnymi. W tym zakresie wszyscy interesariusze Dialogu Społecznego dostrzegają konieczność wprowadzenia zmian, gdyż przepisy wdrożone w roku 2015, mocno deregulujące status menadżerów w wielu obszarach się nie sprawdzają, ze szkodą zarówno dla klubów, jak i piłkarzy.

MK: Liczymy, że zgodnie przejdziemy do analizy i modyfikacji przepisów dotyczących pośredników transakcyjnych. Zarówno przedstawiciele klubów, jak i zawodników, mają swoje pomysły jak zaostrzyć przepisy i zwiększyć wymogi wobec agentów.

A co według panów wymaga najpilniejszej zmiany i jak daleko jest do wypracowania wspólnego, korzystnego dla piłkarzy zdania?

PC: Jak wspomniałem, zmiany powinny dotyczyć głównie możliwości poprawy statusu zawodników w sporach z klubami poprzez ponowne zdefiniowanie katalogu przesłanek umożliwiających zawodnikom jednostronne rozwiązanie kontraktu. Wyraźne zobligowanie klubów do zapewnienia zawodnikom odpowiedniego ubezpieczenia na wypadek nieszczęśliwego wypadku, zwiększenie ochrony dotyczącej stabilności kontraktowej i wynagrodzenia zawodników, którzy doznali urazu podczas oficjalnych zajęć organizowanych przez klub, wyraźne przerzucenie na kluby ciężaru dowodu w sporach dotyczących przesunięcia zawodników do zespołu rezerw lub objęcia ich indywidualnymi treningami. Drugi obszar regulacji wymagający zmian, to stosunki piłkarzy z agentami. Tu obecne rozwiązania pozostawiają wiele do życzenia. Przede wszystkim uważamy, że należy zwiększyć ochronę piłkarzy poprzez regulacje dotyczące zniesienie lub co najmniej istotne ograniczenie prawa do wyłączności reprezentowania interesów zawodnika przez agenta, obniżenie wynagrodzeń pośredników i powiązanie ich z faktycznymi rezultatami pracy na rzecz piłkarzy, zniesienie drakońskich kar umownych, które paraliżują działania piłkarzy, szczególnie w sytuacji całkowicie biernej postawy agentów, którzy bez względu na swoje działania liczą na prowizje z tytułu samego tylko prawa do wyłączności reprezentacji interesów zawodników.

MK: Zgadzam się, że najbliższy zawodnikom problem to kwestia możliwości jednostronnego rozwiązywania kontraktów. Katalog sytuacji, które to umożliwiają wymaga naszym zdaniem modyfikacji. Kwestia zaostrzenia wymagań wobec pośredników transakcyjnych, czy stworzenia większej ochrony dla zawodników (również klubów) w relacjach z pośrednikami wydaje się również szczególnie ważna.
Nasze postulaty w zakresie praw zawodników czasami napotykają na brak zgody pozostałych partnerów społecznych, co rodzi konieczność podejmowania negocjacji nad ich ostatecznym kształtem. Wpływ na finalną treść przepisów ma niestety sam PZPN, który przyjmie je w uchwale zarządu. Sam proces zmian jest również dosyć długotrwały, nie ma bowiem żadnych rygorów, które nakazują przyjąć zmiany przepisów w określonym czasie, stąd nasze projekty muszą po prostu znaleźć akceptację zarządu PZPN i nabrać formy uchwały.

W minionym roku przeprowadzaliśmy ankietę dotyczącą warunków zatrudnienia wśród piłkarzy Ekstraklasy, 1 i 2 Ligi. Wyniki jeszcze są owiane tajemnicą, ale podstawowe wnioski na pewno już panowie z nich wyciągnęli?

PC: Nie chcielibyśmy jeszcze zdradzać wyników ankiety, przedstawimy je myślę całościowo na początku 2019 roku, niemniej z tego badania wynika obraz istotnej poprawy statusu piłkarza i dosyć dużej świadomości uprawnień jakie przysługują zawodnikom. Oczywiście, wiele jest jeszcze do zrobienia, szczególnie w niższych ligach. Tam świadomość obowiązujących regulacji i praw, które przysługują zawodnikom, ciągle nie jest jeszcze zbyt wysoka. Dostrzega to również federacja i stąd pomysły na cykl kampanii i szkoleń skierowanych do klubów niższych lig. Ufamy, że wyniki ankiety w tym zakresie to nie tyle zła wola włodarzy klubów, co bardziej niewiedza dotycząca obowiązujących regulacji prawnych.

MK: Ankieta porusza wiele obszarów, takich jak relacje z klubami, agentami, ubezpieczenia. Wiele z nich należy poddać wnikliwej analizie, natomiast mój podstawowy wniosek jest taki, że ankieta była nam wszystkim bardzo potrzebna.

Z jakiego typu sprawami najczęściej zgłaszają się do panów piłkarze? Z czego wynika ta tendencja?

PC: W chwili obecnej sprawy dotyczące zaległości finansowych klubów wobec zawodników schodzą na dalszy plan. Nadal oczywiście stanowią istotny problem dla piłkarzy, zwłaszcza tych, którzy z klubów odeszli i już nie mają bieżących instrumentów nacisku na klub. Na czoło jednak wysuwają się problemy dotyczące kontuzji, odszkodowań, czy rehabilitacji. Druga, nader istotna grupa, to wypadki wywierania presji na zawodników poprzez jednostronne przesuwanie ich do zespołu rezerw, czy poprzez indywidualne treningi, które nie mają wiele wspólnego z elementem wychowawczym, szkoleniowym, czy zdrowotnym. To dosyć trudne sprawy, do których zawsze podchodzić należy indywidualnie i z dużym wyczuciem. Trudno w tych wypadkach o jednolite rozwiązanie systemowe. Dyskutujemy o tym także na forum KDS.

MK: W mojej praktyce najczęstsze problemy to nadal kwestie zaległości finansowych i spory na tym tle (rozwiązanie kontraktu, powództwa o zapłatę). Coraz częściej zdarzają się również kwestie związane z odszkodowaniem czy zwrotem kosztów leczenia w trakcie kontuzji. Na tym tle mogę stwierdzić, że przepisy, jak i same umowy ubezpieczenia nie zawsze są dostosowane do potrzeb zawodników.

Coraz częściej po pomoc zwracają się także piłkarki i piłkarze-amatorzy. Czy w ich przypadku problemy są podobne jak u profesjonalistów z wyższych lig?

PC: Tak, problemy są podobne. Można powiedzieć analogiczne, tyle tylko, że w wypadku amatorów nakłada się na nie dodatkowa komplikacja w postaci odrębnych uregulowań prawnych, które nie zapewniają tak szerokiej palety działań, jak w wypadku profesjonalistów. Szczerze mówiąc duża rzesza amatorów, to de facto profesjonaliści, z którymi kluby, szczególnie niższych lig, nie zawierają jednak profesjonalnych kontraktów. Utrzymują w ten sposób swoistą fikcję piłkarstwa amatorskiego. Z tych względów dostrzegamy potrzebę spojrzenia na nowo na piłkarzy amatorów i nowoczesnego uregulowania ich statusu stosownie do otaczającej ich rzeczywistości. Nieco lepiej wygląda sytuacja piłkarek profesjonalistek, choć i tak świadomość prawa obowiązujących ich regulacji i korzystanie z nich w praktyce jest zdecydowanie niższa niż u mężczyzn. Nie mniej opieka nad ochroną prawną piłkarek jest dla nas jednym z głównych priorytetów.

MK: Zawodnicy o statusie amatora najczęściej mają problem związany ze zmianą przynależności klubowej w trakcie sezonu, gdzie przepisy związkowe są istotnie dosyć niekorzystne. Są też tacy zawodnicy, którzy – pomimo formalnego statusu amatora – otrzymują jakieś świadczenia pieniężne, często na podstawie niejasnych umów. Mają oni problem z wyegzekwowaniem takich świadczeń w razie konfliktowych sytuacji w klubach. Dlatego też ich status prawny wymaga przedefiniowania.

Miniony rok był bardzo aktywny dla prawników związku: ważne prace w KDS, Walne Zgromadzenie Członków… Jak panowie oceniają ostatnie 12 miesięcy?

PC: Bez wątpienia był to rok ciężkiej pracy, której realne efekty, myślę można już zauważyć. Finalizujemy prace nad zmianami w uchwale III/54. Mamy nadzieję, iż wiosną 2019 r. rozwiązania te wejdą już w życie. Pracy jest jednak sporo. Zatem pozostaję w przekonaniu, iż rok 2019 r. będzie równie efektywny jak upływające ostatnie 12 miesięcy.

MK: W minionym roku udało nam się pomóc wielu zawodnikom, zyskać doświadczenie w zakresie ich relacji z klubami, które na pewno procentują w pomocy kolejnym zawodnikom oraz w zakresie naszej pozycji w Komisji Dialogu Społecznego. Liczymy, że niedługo uda nam się nakłonić partnerów społecznych do skorygowania istotnych dla nas przepisów i te regulacje wkrótce wejdą w życie.

rozmawiał Daniel Archetka

PAWEŁ CIEĆWIERZ

wykształcenie wyższe prawnicze, radca prawny, od trzech kadencji członek Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych PZPN z ramienia PZP, członek Komisji ds. Dialogu Społecznego PZPN z ramienia PZP.

 

 

MACIEJ KRZEMIŃSKI

wykształcenie wyższe prawnicze, adwokat, od trzech kadencji członek Izby ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych PZPN z ramienia PZP, członek Komisji ds. Dialogu Społecznego PZPN z ramienia PZP.

Podziel się

Komentarze